Relacja z Agile Coach Camp 2016

Relacja z Agile Coach Camp 2016

0 452
wozniki agile coach camp

W miniony, jesienny weekend 21-23 października 2016 miałem niewątpliwa przyjemność uczestniczyć w drugiej, tegorocznej edycji Agile Coach Camp 2016 czyli ACCPL2016. Zjazd "ludzi zajmujących się zwinnością" odbył się w niewielkiej, malowniczo położonej miejscowości Woźniki, koło Czestochowy, która swoim bajkowym klimatem urzekła wszystkich uczestników. Hotel, który gościł wszystkich agilele'owców to pochodzący z początków XX wieku, wspaniale odrestuarowany i zaaranżowany pałac. Jego czarodziejski i nieco tajemniczy klimat świetnie sprzyjał kreatywnej atmosferze i wysilaniu szarych komórek w trakcie przeróżnych warsztatów i dyskusji o Scrumie i Agile'u.

Sama konferencja, a w zasadzie "zjazd" miał dobrze znaną i sprawdzoną w poprzedniej edycji formułę open-space'u.  Opierała się ona na kilku zasadach, o których przypominały rozwieczone w sali konferencyjnej kolorowe plakaty.

  1. Agenda – konferencja nie miała ustalonej dokładnej agendy zanim się nie rozpoczęła. Została ona wspólnie ułożona na podstawie potrzeb i oczekiwań uczestników w sobotę rano.
  2. Reguła 2 stóp – udział w danym warsztacie czy dyskusji jest dobrowolny. Można do nich dołączać lub opuszczać w dowolnym momencie.
  3. Cokolwiek się stanie jest to właściwe co mogło się stać w danym momencie.
  4. Ktokowiek uczestniczy w dyskusji jest właściwą do tego osobą.
  5. Kiedykolwiek coś się stanie jest to właściwa pora.

Liczba tematów, jakimi uczestnicy ACCPL w błyskawicznym tempie zapełnili agendę, była imponująca, a ich tematyka przeróżna. Jedni skupiali się bardziej na kompetencjach miękkich, inni na praktycznych dla Scrum Mastera i Agile Coach'a narzedziach czy warsztatach, a jeszcze inni dywagowali na temat samej nomenklatury. Przykładowo poruszane tematy to: C-Level Scrum Mastering, jak działa samoroganizacja w zespole, jak estymować prace kreatywne, socjokracja, Scrum Master vs. Agile Coach, tips&tricks na wdrażanie Scruma w organizacji czy sposób komunikacji clean language.
Jednym słowem każdy mógł znaleźć coś dla siebie, a największym problemem była niemożność bycia w kilku miejscach na raz. :) 

Innym ciekawym pomysłem był specjalnie przygotowany mikro book club. W sali konferencyjnej stał specjalny stół, na którym agile'owcy mogli pochwalić się ostatnio przeczytaną ksiażką, którą polecają innym. Reguła była prosta, każdy może podejść, przejrzeć, podyskutować o danej pozycji, polecić inną i podzielić się spostrzeżeniami. Niejednokrotnie poruszane przy książkowym stole tematy przeradzały się w dalsze dyskusje przenoszone w inne miejsca, także pomysł jak najbardziej trafiony!

W Agile Coach Camp Poland 2016 wzięło udział ponad 50 osób o zróżnicowanym doświadczeniu, od początkujących Scrum Masterów, często wywodzących się ze środowiska deweloperskiego, aż po wieloletnich agiele'owych wyjadaczy. W moim odczuciu taki miks świetnie się sprawdził i sprzyjał wymianie doświadczeń, spostrzeżeń, poszerzaniu horyzontów i ogólnemu rozwojowi. Mniej doświadczone osoby z pełnym zaangażowaniem zadawały trudne pytania pobudzając dzięki temu żywe dyskusje, a wyjadacze chętnie dzielili się swoimi spostrzeżeniami i zasypywali przykładami z kategorii "z życia wzięte".

Kiedy emocje opadły, a weekend, jak i cały ACC, nieubłaganie zbliżał się do końca, w niedzielne popołudnie organizatorzy przeprowadzili retrospekcję całego zjazdu aby dowiedzieć się co zdaniem uczestników wyszło fajnie, a co wymaga jeszcze poprawy. Retrospekcja przeprowadzona była w znanej ze scrumowych retrospekcji formule: START, STOP, LESS, MORE, CONTINUE. W każdej z tych kategorii możba było dopisywać swoje wnoski i spostrzeżenia, które następnie były dyskutowane na ogólnym forum, które wspólnie decydowało nad konkretnymi rozwiązaniami i usprawnieniami na kolejny zjazd ACC.

Podsumowując krótko i treściwie – nie mogę się już doczekać się kolejnej edycji, polecam każdemu, kto jeszcze nie był! :)

BRAK KOMENTARZY

Odpowiedz